Pewnie już widzieliście, ale śliczne strasznie!

W skrócie: w creditsach Breath of the Wild pojawia się niewiele nazwisk niejapońskich, ale wśród nich znajduje się niejaki Corey Bunnell – programista (wnioskując z opisu stanowiska) zajmujący się zwierzakami, motylami i innymi świerszczami, które dodają sporo „życia” wirtualnemu Hyrule. Ktoś na Reddicie postanowił sprawdzić czy Bunnell ma jakiś profil zawodowy na necie – trafił jednak na forumowy post z 2007 roku, w którym ktoś o tym samym imieniu i nazwisku pytał o poradę: akurat skończył liceum i chciał dostać się na studia w Japonii… żeby pracować jako game designer w Nintendo.

Jeżeli to ta sama osoba – 10 lat później jest w creditsach jednej z najlepszych gier, w jakie graliśmy. Brawa wielkie. Strasznie śliczne to jest!

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *