forum ciągle ma się dobrze

Szukając Dark Souls Cafe, czyli jak napić się Estusa w Tokio

Gdzieś czytałem, że jeżeli człowiek czuje się w Japonii zbyt japońsko, to powinien odwiedzić Roppongi. Dzielnicę klubową, którą podobno najbardziej przypomina to, co można zobaczyć w innych miejscach świata. Praktyka od teorii, jak zwykle, różni się znacznie: to po prostu ociekające pieniędzmi miejsce, gdzie biznesmeni grube pliki jenów maczają w alkoholu.

(więcej…)

[Recenzja] Code of Princess (3DS)

Bez nazwy-2

 

Czas najwyższy naprawić krzywdę wyrządzoną przez niektórych recenzentów, którzy Code of Princess określili jako “boobie trap” – średnią grę, którą kupuje się wyłącznie dla cycków, a potem żałuje. I choć muszę przyznać, że twórcy gry na pewno celowo zastawili przynętę w postaci zbroi zakrywającej około 5-10% ciała głównej bohaterki, efektu 3D oraz zastosowania przedziwnych praw fizyki i osobliwej siły grawitacji co do niektórych (dwóch) rzeczy to ta przynęta, powiedzmy szczerze, została zastawiona nie na dziwnych ludzi szukających uciech wizualnych w grach, ale dla miłośników dobrego humoru i pastiszu.

(więcej…)

[Recenzja] X-Type Plus – Wii U

XTypePlus_title

Podgatunek „bullet hell” nie jest raczej zbyt rozpowszechniony w naszym regionie, ze względów kulturowo-biofizycznych czy czegoś takiego. Niemniej pozwolę sobie na wstawienie tu małego TL;DR dla zaznajomionych odrobinę z gatunkiem i powiem, że jeśli pamiętacie „Warning Forever”, to w „X-Type Plus” poczujecie się jak w domu i wszelkie odczucia odnośnie tej pierwszej gry możecie w zasadzie wprost przełożyć na drugą. A resztę zapraszam na bardzo krótką recenzję typowego kulkowego piekiełka.

(więcej…)

[Recenzja] Abyss (Wii U eShop)

Jakbym miała wskazać mój ulubiony gatunek gier, to byłyby to zręcznościówki. Skakanie, pływanie, pokonywanie przeciwników – zawsze dobrze mi się grało w tytuły wymagające refleksu i zwinnych palców. Tak więc kiedy w ręce wpadł mi Abyss, byłam dobrej myśli – nie ma to jak dobra, klimatyczna zręcznościówka, przy której można spędzić sporo czasu!… szybko okazało się jednak, że specjalnie klimatyczna to ona nie jest. Ani długa. Ani dobra…

(więcej…)

[Recenzja] Siesta Fiesta (3DS)

Fiestas imprisoning me
All that I see
Absolute colour
I cannot live
I cannot die
Trapped in bed
Pyjamas my holding cell
– J. Hetfield


Slumber Bay – moje umiłowane miejsce. W zasadzie to jedyne miejsce jakie znałem. Siesta – moje imię, mój zawód, moje życie i mój koszmar. Kilka miesięcy temu udałem się na spoczynek, tak jak robię to o każdej porze dnia i nocy, lecz gdybym wiedział jakiż to horror czyha na mnie tym razem – nie zmrużyłbym oka. Oddałbym wszystko, żeby wrócić do tego momentu i w jakiś sposób ostrzec samego siebie przed zaśnięciem. Niestety nie jest to możliwe. Pozostaje mi tylko spisać te tragiczne przeżycia.

(więcej…)

[Recenzja] Tomodachi Life (3DS)

tomodachi-life
Tomodachi Life kupiło mnie już po pierwszym zwiastunie – śmieszne, pokręcone i do całej zabawy wykorzystuje Mii, które zawsze bardzo lubiłam. Oczekiwania miałam spore, liczyłam trochę na grę, która zastąpi mi świetne Animal Crossing: New Leaf, ale równocześnie nie będzie kopią tegoż. Muszę jednak przyznać, że mimo iż ten tytuł dał mi masę radochy, to nie jestem specjalnie usatysfakcjonowana.

(więcej…)